„Purpurowe rzeki” Jean-Christophe Grangé

purpurowe-rzeki.jpg Podobno najlepsza powieść Grangé, ale szczerze mówiąc, bo ja wiem? Na pewno mniej drastyczna niż nieszczęsna „Czarna linia” (wciąż jestem zniesmaczona), jednak intryga nie jest ani szczególnie odkrywcza, ani trzymająca w napięciu. Powiedzmy, że czytałam „Purpurowe rzeki” z zaciekawieniem, ale bez wypieków na twarzy.

Dwóch bezkompromisowych detektywów i dwa, pozornie nie wiążące się z sobą, śledztwa. W górskiej miejscowości zostaje dokonany okrutny mord na introwertycznym bibliotekarzu. Odnalezienie w górskiej szczelinie jego okaleczonego ciała, rozpoczyna serię bestialskich mordów na członkach uniwersyteckiej społeczności. W tym samym czasie, 300 kilometrów dalej nieznani sprawcy włamują się do szkoły i profanują grób, nieżyjącego od dziesięciu lat, chłopca. Ktoś od dłuższego czasu bardzo starannie zaciera wszelkie ślady jego istnienia. Oba śledztwa (oczywiście) się z sobą połączą.

A finał? No cóż, rozwiązanie zagadki tytułowych purpurowych rzek jest mocno naciągane. Szkoda, że autorowi zabrakło pomysłu na coś bardziej zaskakującego. Ale książkę czyta się przyjemnie i szybko, więc gdyby jednak ktoś miał ochotę na odrobinę sensacji – polecam :)

Może Cię również zainteresuje:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Czytadło, Europa, Lekturki, Sensacyjne i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „„Purpurowe rzeki” Jean-Christophe Grangé

  1. phantasm FRANCE pisze:

    pierwszy
    .
    .
    .
    .
    .
    dzis udaje dziecko neostrady
    .
    .
    .
    chyba powinienem ograniczyc kawe.

  2. chihiro UNITED KINGDOM pisze:

    Ja tylko film ogladalam, Matthieu Kassovitza, z Vincentem Casselem i Jean Reno. Ciekawy thriller, ale film troche rozni sie w tresci od ksiazki (to z tym profanowanym cialem chlopca)…

  3. zosik POLAND pisze:

    Nie widzialam filmu :( Ale jak kiedyś będzie w telewizji to sobie obejrzę. Swoją drogą nie sądzisz, że Vincent Cassel ma pawianopodobny wyraz twarzy/

  4. chihiro UNITED KINGDOM pisze:

    He he, mnie sie on calkiem podoba. Serio! Lubie takich nieprzystojnych mezczyzn :) W „Nienawisci” byl doskonaly, choc wygladal naprawde groznie, tak zaczepnie, troche jak dresiarz (francuski, ale jednak dresiarz). Matthieu Kassovitz tez mi sie podoba, ale to inny typ mezczyzny.

  5. zosik POLAND pisze:

    Wolę Kassovitza ;) Oczywiście musząc wybrać między ich dwójką.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>