Nieszczególnie interesują mnie przyznawane książkom czy autorom wyróżnienia. Noblistów zazwyczaj czytam z kilkuletnim opóźnieniem (zresztą odczuwam osobistą urazę do Akademii Szwedzkiej, że nie zdążyła nagrodzić Ryszarda Kapuścińskiego), nie ekscytuję się też jakoś szczególnie nominacjami do Nike. Jednak fakt, że Michała Witkowskiego nagrodzono tegorocznym Paszportem Polityki muszę odnotować z prawdziwą przyjemnością. I nie ukrywam mej radości z tego powodu. I muszę szybciej się zabrać za czytanie „Barbary Radziwiłłówny z Jaworzna-Szczakowej”.
Może Cię również zainteresuje:
- Ups… Ten wpis jest jedyny w swym rodzaju ;-)









