Zgadnijcie co? I od razu podpowiem, że nie chodzi o gotowanie.
Abby to trzydziestoletnia Angielka, mieszka w Londynie, pracuje w branży filmowej, kolekcjonuje bieliznę i uwielbia erotyczne przygody. Właściwie można pokusić się o stwierdzenie, że seks stanowi sens istnienia Abby, odznaczającej się 24 godzinną gotowością do podjęcia miłosnych harców. Ona nigdy nie powie, że boli ją głowa. A jak sobie radzi z takim ‘hobby’, nie mając stałego chłopaka? Z książki, która powstała na podstawie bloga (tak, tak) wynika, że całkiem nieźle.
Pamiętnik opętanej (dosłownie) przez cielesne chucie Abby podsunęła mi do czytania, na drogę powrotną z weekendu w Bydgoszczy, kuzynka. Książkę czyta się błyskawicznie, jest dobrze napisana, lekka i miejscami bardzo pikantna. Gdyby jakiś cenzor chciał usunąć wszystkie pieprzne opisy zostałoby z niej sitko. Abby jest szczerą i dowcipną narratorką. Poza tym ma spory dystans do siebie i bez ogródek pisze o tym co jej leży na sercu. Bardzo spodobał mi się pewien fragment, w którym opisuje, przygotowania śniadanie po łóżkowych figlach. Śniadanie to składało się z czegoś tam do jedzenia i oczywiście czajnika herbaty, co Abby skwitowała stwierdzeniem: bo przecież jesteśmy Anglikami – piękne.
Niezłe czytadło, nawet nie zauważyłam, gdy minęła mi droga powrotna. Nie będę polecać, żeby nie było, że do czytania bezeceństw namawiam ;) Ale gdyby ktoś miał ochotę poczytać o tej, która zabiła Bridget Jones i zelektryzowała żeńską populację Wielkiej Brytanii…
A tu do przeczytania wywiad z Abby.
Może Cię również zainteresuje:
- „Ciotka Julia i skryba” Mario Vargas Llosa 23/04/2008
- „Nowy Jork. Przewodnik niepraktyczny” Kamila Sławińska 14/04/2008
- „Człowiek z Petersburga” (aka „Człowiek z Sankt Petersburga”) Ken Follett 10/02/2008
- „Dziennik ciężarowca” Tomasz Kwaśniewski 06/11/2008
- „Jadę sobie: Azja. Przewodnik dla podróżujących kobiet” Marzena Filipczak 14/10/2009
- Bardziej angielski niż królowa 19/07/2010
- „Zapiski z małej wyspy” Bill Bryson 23/03/2009










Czemu tu zero komentarzy? ;)) Jeśli podobała Ci się ta książka, polecam Ci „Zdradę na trzy głosy”. Fajne czytadło, nieambitne, ale całkiem nieźle napisane.
Tytuł zanotowany :)