Po wymagającej lekturze W.G. Sebalda poczułam, że potrzebuję dobrego czytadła: czegoś lżejszego i mniej skomplikowanego. I wybrałam „Nianię w Nowym Jorku”. Dobry wybór, bo opowieść o dolach i niedolach niańki jest lekką, dobrze napisaną książką. W sam raz na raz: przeczytać i zapomnieć. Poza tym jakiś czas temu obejrzałam film ze Scarlett Johansson. Podobał mi się, więc uznałam, że czas na książkę.
Zawsze chętnie sięgam po książki, których akcja rozgrywa się w Nowym Jorku. Wszystko to przez „Sex and the city”, serial, który namiętnie oglądałam w mych singielskich czasach. Z uwielbieniem, śledziłam losy czwórki wyemancypowanych przyjaciółek. A przy okazji zakochałam się w Wielkim Jabłku. Co prawda w „Niani…” nie ma zbyt wiele opisów miasta, ale jest aż nadto opisów życia miejskiego high life’u. Skoro takie życie (i całe szczęście!) nigdy nie będzie moim udziałem, mogę chociaż o nim poczytać, prawda?
Nanny, studentka Uniwersytetu Nowojorskiego, postanawia dorobić jako niańka. Zostaje zatrudniona przez bardzo zamożną rodzinę X do opieki nad czteroletnim Grayerem. Dziewczyna szybko się jednak przekona, że spadnie na nią cały trud wychowania chłopca. Bardzo nieszczęśliwego chłopca, który choć żyje w luksusowym apartamencie, wśród wspaniałych zabawek, jest emocjonalną sierotką. Żadne z rodziców nie ma ochoty poświęcić mu uwagi.
Kilka miesięcy temu czytałam inną książkę duetu pisarskiego Kraus&McLaughlin. Prawdę mówiąc nie było to coś nadzwyczajnego. Przeciętna książka z nowojorską societą w tle. Debiutancka „Niania…” jest lepsza. Nie bardzo dobra, ale napisana z lekkością i swadą. Dobrze i szybko się ją czyta. To była dobra odskocznia po trudach czytania „Austerlitz”.
Może Cię również zainteresuje:
- „Piąta aleja” Candace Bushnell 18/12/2008
- Biedna Lily Bart 29/07/2010
- „Rozmyślania przy makijażu” Maria Kornatowska 16/07/2008
- „America Dream. Niedopowieść” Natalia Bielawska 24/03/2010
- Okrucieństwa nie do przyjęcia 21/08/2010
- „Szczęście nadejdzie jutro” Oksana Robski 21/12/2007
- „Nowy Jork. Przewodnik niepraktyczny” Kamila Sławińska 14/04/2008










mnie się książka całkiem podobała.
Najlepsze Życzenia Noworoczne dla Ciebie;)
Czytałam obie te książki w sporym odstępie czasu i trudno mi orzec, która lepsza. Obie mi się podobały, chociaż i zdołowały nieco.