Czasem nie zdajemy sobie sprawy, że największe skarby leżą tuż przed nami. Jakiś czas temu, po entuzjastycznych opinia przeczytanych w sieci, zainteresowałam się „Moim drzewkiem pomarańczowym”. Przy okazji dowiedziałam się jakim to ono jest białym krukiem i jakie bajońskie kwoty osiąga na internetowych aukcjach. Wkrótce po tym pojawiła się nowina, że Muza postanowiła wydać wznowienie. Ucieszyłam się bardzo (bo aż tak zdeterminowana ku lekturze nie byłam, aby psuć sobie krew i tracić majątek na licytacjach). Po cichu liczyłam, że kupię książkę na październikowych Targach. Jednak na liczeniu się skończyło. W tak zwanym międzyczasie pojechałam w rodzinne stronne. I po raz kolejny okazało się, że najciemniej jest pod latarnią :D. Otóż „Moje drzewko…” stało sobie dumnie na regale z książkami. Zatriumfowałam, książkę porwałam i dwa dni temu przeczytałam.

Narratorem opowieści jest niespełna sześcioletni Zeze – niezwykle bystry malec. Marzy o tym, aby być poetą, z oddaniem opiekuje się braciszkiem, a w wolnych chwilach fantazjuje i psoci ile wlezie. Na swoje nieszczęście Zeze pochodzi z prostej i bardzo ubogiej rodziny, która nie ma czasu (czy raczej nie ma chęci) aby go zrozumieć. Zamiast tego bije go z byle powodu i przy każdej niemal okazji. Nic dziwnego, że nadwrażliwy chłopiec zamyka się w świecie wyobraźni, a jedynym przyjacielem jest tytułowe drzewko…
Powieść jest urocza :). Ciepła, zabawna, ale również bardzo smutna. Tak, przyznaję się oficjalnie do wzruszenia, ale chyba trzeba mieć serce z kamienia, by nie wzruszyć się losami małego rozrabiaki. Takie książki jak „Drzewko…” uświadamiają mi jakie szczęśliwe i sielskie miała dzieciństwo, z gwiazdkowymi prezentami, dostatkiem jedzenia i dużą ilością miłości. I zaczynam doceniać na nowo różne drobiazgi i wspomnienia, które dotąd traktowałam jako oczywiste i z góry mi się należące. Lektura „Mojego drzewka pomarańczowego” uświadomiła mi, że szczęśliwe dzieciństwo i oddany przyjaciel to dwa ogromne skarby.
5.5/6 — Polecam!
Może Cię również zainteresuje:
- „Prochy Angeli” Frank McCourt 28/05/2008
- „Trzeci człowiek” Graham Greene 29/09/2008
- „Jestem królem zamku” Susan Hill 18/08/2009
- „Ten, kto mrugnie, boi się śmierci” Knud Romer 04/01/2009
- „Betonowy ogród” Ian McEwan 07/02/2010
- Do zobaczenia za kilka lat 09/08/2010
- „Magiczny sklep z zabawkami” Angela Carter 17/03/2008










Mam wielki sentyment do tej powieści. Jest prześliczna. Cieszę się, że tobie również się podobała :D
Nie znam jej, ale slyszalam duzo dobrego, wiec to tylko kwestia czasu i logistyki, kiey po nia siegne.
Chihiro polecam :-) „Moje drzewko…” czyta się błyskawicznie.
Jest!!nareszcie wydano te ksiązke!!! Szukam jej od kilku mieisecy do mojej ustnej matury!! nareszcie!!
Kto jest tłumaczem tego wydania?