Rzecz będzie o serialu. W dodatku bardzo pikantnym. Nieprzyzwoicie zabawnym rzecz można. Ale od początku.
Głównym bohaterem „Californication” jest Hank Moody – pisarz cierpiący na przewlekły kryzys twórczy połączony z kryzysem męskości. Nie wiedzie mu się właściwie w żadnej dziedzinie życia: jego wieloletnia partnerka Karen (Natascha McElhone) opuszcza go, aby poślubić bogatego i nudnego snoba, najlepszą powieść „Bóg nienawidzi nas wszystkich” zekranizowano jako „Little Thing Called Love” z Tomem i Katie, a dwunastoletnia córka właśnie weszła w okres burzy i naporu. Hank jest typem Piotrusia Pana, to takie dziecko-piernik, niezdecydowany i niedojrzały mężczyzna, który nie potrafi znaleźć sobie miejsca w życiu. Mimo dojrzałego wieku, wciąż mu w głowie tylko sex, drugs & rock n’ roll (kładąc nacisk na to pierwsze). Odrobinę przypomina Odysa tyle, że miast kolejnych portów on zalicza kolejne panienki po to, aby w końcu dojść do wniosku, że prawdziwe szczęście czeka go u boku jego Penelopy.
W rolę Hanka wciela się (z, można by rzec, sporą gracją) David Duchovny. Aktor, dotąd kojarzony głównie z rolą w „Archiwum X”, chyba miał już dosyć wizerunku wymuskanego agenta Muldera. W „Californication” burzy obraz idealnego mężczyzny, stając się zużytym, zapijaczonym utracjuszem i seksoholikiem, który w nosie ma wszelkie autorytety. Ale Hank Moody potrafi być również czarujący i rycerski. Słowem kolejny słodki łotrzyk.
Serial od listopada emituje HBO. Gorąco polecam tą komedię dla dorosłych. Chwilami bywa nieprzyzwoita i obrazoburcza, ale czym byłoby życie bez odrobiny pieprzu?

[edit]: pewien osobnik się domaga, aby podkreślić wyjątkowość „Californication”. Więc, aby zadość uczynić jego prośbie podkreślam: „Californication” jest serialem wyjątkowym. Zadowolony? :P
Może Cię również zainteresuje:
- Ups… Ten wpis jest jedyny w swym rodzaju ;-)










w zupełności na początek wystarczy :) dla niezdecydowanych http://youtube.com/watch?v=gQ7yaQhXJAI
No więc byłam tą niezdecydowaną. Mój guru serialowy kręcił nosem na Californication”. Trudno, ja w każdym bądź razie zobaczę co w trawie piszczy.
Trailer świetny, zwłaszcza ten fragment o włosach :)
Przy okazji, bardzo ładny szablon:)
Kobieta zmienną jest jak powiadają ;) Wciąż szukam tego idealnego szablonu i mam wrażenie, że dzisiejsza podmiana ku ideałowi mocno mnie przybliżyła. A co do „Californication” polecam spróbować. Serial jest kontrowersyjny, ale z drugiej strony piekielnie (dosłownie!) zabawny. Daj mu szansę :-)