Co prawda lato skończyło się już jakiś czas temu, ale ja wciąż i nieodmiennie, poszukując nowych czytelniczych podniet, kieruję się wakacyjnym kryterium. Nie cierpię prostackich książek, a póki co na tematy większego kalibru nie mam zbytnio czasu ani chęci. Lekturka musi być zatem lekka i przyjemna, ale przy okazji również inteligentnie napisana. W ten sposób trafiłam na „Nie zabijać pająków” Ireny Matuszkiewicz.
Kolejna zacna powieść :) Pierwsza tej autorki i raczej nie ostatnia po którą sięgam. Bowiem pisarka ma w sobie coś czym od samego początku mnie zjednała: błyskotliwy styl, dowcipny język i lekkie pióro. „Nie zabijać pająków” jest bowiem od strony formalnej klasycznym kryminałem napisanym w duchu Agaty Christie. Intryga zatem nie jest ani szczególnie odkrywcza, ani oryginalna, ale za to niezmiernie zabawna. Matuszkiewicz, bawiąc się konwencją gatunku i językiem, stworzyła kolorowe obyczajowe tło. Jej postaci nie są kryształowe, mają swoje słabostki i wady, dzięki czemu są bardziej „ludzkie”, bliskie czytelnikowi. Autorka pisze o nich z taką czułością, że trudno nie poczuć sympatii i tym bardziej zrozumieć ich lokatorskich problemów z pewnym, wyjątkowo upierdliwym, małżeństwem z sąsiedztwa.
4.5/6 – polecam!
Może Cię również zainteresuje:
- „Biała lwica” Henning Mankell 08/05/2008
- Komisarz miał nosa 16/08/2010
- „O krok” Henning Mankell 28/04/2008
- „Duch w machinie” Caroline Graham 13/06/2009
- Matki, które nienawidzą dzieci 14/07/2011
- Nieprzewidywalny nie do przewidzenia 28/06/2010
- „Dekorator” Boris Akunin 09/05/2008










dziń dybry;)
w sierpniu czytałam ten kryminał i spodobał mi się ;) pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny u mnie na blogu…