Książka zacna :-) Ale od początku. Po pierwsze chciałabym niniejszym złożyć zażalenie na wydawnictwo WAB, które wydało powieść w ‘Mrocznej serii’, tym czasem książka z mrokiem ma niewiele wspólnego. Chyba troszkę źle oszacowano grupę docelową, gdyż moim zdaniem „Hotel Paradise” to raczej młodzieżowa powieść detektywistyczna, a nie dorosły kryminał. Stąd być może liczne głosy rozczarowania pośród czytelników. Mi się jednak podobało. Być może dlatego, że sposób poprowadzenia narracji przypomina moje ukochane „Dzieci z Bullerbyn”. Poza tym zawsze pociągały mnie powieści – zagadki
Martha Grimes, ustami i oczami bystrej i niezwykle rezolutnej dwunastoletniej Emmy, oprowadza nas po zapomnianej amerykańskiej prowincji. Z dala od wielkomiejskich problemów powoli toczy się życie, tylko z pozoru nudne i bezbarwne. Kryminalna intryga, śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci sprzed czterdziestu lat, jest wątkiem pobocznym, stanowiącym jedynie pretekst do odmalowania bujnego obyczajowego tła. Prawdziwym bohaterem powieści jest bowiem owa mała społeczność zamieszkujące tytułowy hotel oraz okoliczne, podupadłe, miejscowości. Dodatkowym smaczkiem (dosłownie!) są bajeczne opisy kulinarnych specjałów, które wychodzą spod ręki matki Emmy. Ślinka sama napływała do ust. Ach…
5/ 6 – Z przyjemnością sięgnę po kolejną część :-)
Może Cię również zainteresuje:
- „Stacja Cold Flat Junction” Martha Grimes 24/01/2010
- Romantyczność 28/05/2010
- „Pod Anodynowym Naszyjnikiem” Martha Grimes 05/08/2009
- Jak prosięta 07/07/2010
- Mój dom moją twierdzą 18/06/2010
- „Emma i ja” Elizabeth Flock 02/04/2008
- „Fałszywy trop” Henning Mankell 20/08/2008










Podobały mi się obie. Teraz czekam na trzecią :)
Właśnie ją czytam i bardzo mi sie podoba.
PS.
Udało mi się ja kupić w w „Taniej książce” w Krakowie, za 5 zł
Taaak , tak ! Klimatycznie, (zupełnie nie po amerykańsku- ale to Południe, tam czas płynie inaczej) , smacznie, nostalgicznie. Emma jest dzieckiem, ale dzieckiem zupełnie nie infantylnym. Dzieckiem z którym bardzo łatwo się zaprzyjaźniłam. Dociekliwą introwertyczką , która nie cierpi lata (za dużo kwiatów, pszczół , kolorów, całego tego zamieszania ) , woli jesień (hm ..sama byłam takim dzieckiem) .
Zatem może to i powieść dla młodzieży , ale – pożerałam ją jak koń świeży obrok a mam lat 35 !
Plusy za język, tempo , leniwy klimat Południa, plastyczność , tajemnicę.
Minusów brak. Pokrewna dusza – Angela Carter, P.D. James.
Pingback: Hotel Belle Rouen - Martha Grimes - W.A.B. | Lekturki - blog Zofii Jurczak