[8 mar 2010 | 4 komentarzy | ]
“Amsterdam” Ian McEwan

Właśnie runęła moją teoria na temat pisarstwa Iana McEwana, wedle której podoba mi się co druga książka, po którą sięgnę. Po prawdzie „Amsterdam” nie ma siły wyrazu „Betonowego ogrodu”, a i miewa momenty, gdy akcja toczy się dość niemrawo (vide śmiertelnie nużący opis marznięcia na pogrzebie). Nie mniej jednak jest powieścią głęboko poruszającą. Traktującą o kwestiach, wobec których nie sposób być obojętnym.
Powiada się, że wartościowa powieść pozostawia odbiorcę z pytaniami, na które ten powinien sam sobie udzielić odpowiedzi. Wedle tego kryterium McEwan jest pisarzem co najmniej dobrym. Punktem wyjścia jego …

Przeczytaj całość »
USA

Lekturki, Piękna, Polska »

[4 mar 2010 | 14 komentarzy | ]
“Piąta strona świata” Kazimierz Kutz

Pewnych czynności nie można odkładać w nieskończoność, przekładać niczym jakąś kartkówkę z algebry. Tym czasem ja, niżej podpisana, skądinąd pewnie dobrze Wam znana Zofia najpierw bałam się zabrać za czytanie „Piątej strony świata”, a gdy już akt ów się dokonał (innymi słowy – czytać skończyłam) z tak zwaną trwogą tudzież lękiem myślę o pisaniu o niej. Głupio mi tak jakoś wymądrzać się o życiowym dziele Kazimierza Kutza. I nie wiem skąd we mnie ten lęk, bo zazwyczaj takich dylematów nie mam (i jeśli o kimś nie piszę to tylko z …

»»

Europa, Lekturki »

[2 mar 2010 | 15 komentarzy | ]
“Taki piękny dzień” Melania Mazzucco

Tytuł to oczywiście ironia. 4 maja 2001 roku nie był bowiem ani dniem szczególnie pogodnym (opieszałość wiosny wciąż dawała się Rzymianom we znaki), ani tym bardziej udanym dla postaci powieści Melanii Mazzucco. Powieści bardzo udanej, dodam. Interesująco skonstruowanej, zamkniętej w ramach dwudziestu czterech godzin i zgrabnie łączącej elementy społeczne z wątkami psychologicznymi. Po prawdzie wciąż jest to książka o tak zwanym „życiu w najczystszej postaci”, ale włoskiej pisarce udało się wyjść poza utarte schematy powieści obyczajowej i, co istotne, uniknąć banału, który często jest najlepszym przyjacielem książek o „życiu w …

»»

Japonia, Lekturki, Piękna »

[28 lut 2010 | 2 komentarzy | ]
“Zagłada” Akira Yoshimura

Mroczna acz nietypowa powieść grozy. Nietypowa, bo w „Zagładzie” Akiry Yoshimury nie ma mszczących się duchów i zwodniczych strzyg, a zaświaty równoznaczne są z opatrznością, która nagradza lub karze, a jednak w chłodnym realizmie powieści kryje się coś niepokojącego.
Zresztą kwalifikowanie „Zagłady” jako literackiego horroru jest co najmniej dyskusyjna. Powieść jest grzeczna i napisana po bożemu, powiedziałabym nawet, że dość nudnawa, a w każdym razie monotonna. Nie o wywołanie w czytelnikach lęku zresztą Akirze Yoshimurze chodziło, a raczej o zadanie kilku ważkich pytań natury moralnej, a dodanie etykietki „powieść grozy” jest …

»»

(auto)biografie i wspomnienia, Lekturki »

[25 lut 2010 | 8 komentarzy | ]
“Z pamiętnika niemłodej już mężatki” Magdalena Samozwaniec

Bodaj w poniedziałek (ale głowy, a już zwłaszcza własnej, za to nie dam) krakowska Gazeta Wyborcza zainicjowała kolejną społeczną akcję pete: Nadchodzą nowi mieszczanie, o Krakowianach rzecz jasna mowa. Również w poniedziałek (i za to już mogę oddać własną głowę) zaczęłam i od razu skończyłam (bo dalibóg, jak mawiali dawni Polacy, oderwać się nie mogłam, a książka za dużo stron nie ma) „Z pamiętnika niemłodej już mężatki” Magdaleny Samozwaniec. Co ma piernik do wiatraka, czy jak kto woli redaktorzy Wyborczej z nieżyjącą od prawie czterdziestu lat Madzią de domo Kossak? …

»»

Japonia, Lekturki »

[23 lut 2010 | 14 komentarzy | ]
“Obcy” Taichi Yamada

Pamiętam, że „W pogoni za dalekim głosem” podobało mi się, pozostawiło po sobie wrażenie udanie spędzonego wieczoru, ale zupełnie nie pamiętam z jakiego powodu, co suma summarum zapewne nie jest najlepszą rekomendacją. Paradoks z pisarstwem Taichiego Yamady wynika z efemeryczności tworzonej przez niego literatury. Przy czym jest to ulotność dwuznaczna.  Yamada chętnie posiłkuje się poetykę snu i grozy. Tkankę jego maleńkich powieści tworzą nieuchwytne wrażenia i niepokojące nastroje. Czyta się to to szybko, ale i równie szybko zapomina treść i, co gorsze, przesłanie. Śmiem przypuszczać, że podobny los jak „W …

»»